Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Zakładki:
Moja książka, bo sam ją napisałem.

Jak zostac milionerem w 24 godziny
Zaglądam
Locations of visitors to this page Pagerank dla www.lonegunman.blox.pl
Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
View blog authority
visited 28 states (12.4%)
Create your own visited map of The World or website vertaling duits?
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Top 20 apps na iPada

Ku zaskoczeniu wiernych czytelników/a wpis będzie tym razem o tym co w tytule, więc jeżeli ktoś nie ma iPada, to może zająć się innymi, pożyteczniejszymi zajęciami.

Długo prześladowała mnie myśl, dlaczego nie kupiłem akcji Appla, kiedy jeszcze były tanie jak frank, w chwili gdy brałem kredyt hipoteczny? Odpowiedź jest prosta, a jednocześnie pozwalająca mi na zachowanie szacunku dla samego siebie -  po prostu Apple nie jest aż tak dobrą firmą, jakby to wynikało z wyceny rynkowej. Ich produkty są ładne, ale mają ograniczoną funkcjonalność, ich polityka wobec konkurencji jest wredna (próba zablokowania sprzedaży Samsunga w Europie na podstawie photoshopowanych zdjęć Taba 10.1'), ich polityka wobec deweloperów jest wredna (podwyższenie opłat za zamieszczanie aplikacji w iStorze tuż po sprzedaży bzylionowej aplikacji), ich polityka wobec klientów jest wredna (dlaczego iPad 2 ma tak słabą kamerę? Żebyś musiał kupić iPada3 Dlaczego IPad 3G nie mam możliwości prowadzenia rozmów? Żebyś musiał kupić iPhona, itd, itd).

Apple jest silny swoimi fanboyami, którzy jak wynika z ostatnich badań są egotycznymi snobami, potwierdzającymi swoja wartość modnymi gadżetami (w odróżnieniu od użytkowników Androida, którzy są otwarci, innowacyjni i niepokorni - trochę mnie jednak zastanawia kto sponsorował te badania?). Dlaczego zatem używam iPada? Bo, niestety, konkurencja jest głupsza (np. Asus Transformer ma slot SD, ale nie w tablecie, tylko w dołączonym dock'u z kawiaturą, co czyni go netbookiem z wejściem SD, a nie tabletem z SD. Acer Tab A501 jest droższy od Pada, Xoom spowoduje przykurcz ręki i wypali ci dziurę w spodniach). Gdyby zebrać najlepsze rzeczy z tych wannabee iPad-killerów, to rzeczywiście wyszedłby świetny tablet, bezdyskusyjnie lepszy od jabłecznikowatego (tak jak Samsung Galaxy II jest lepszy od iPhona). Każdy z osobna jest słaby, jak Gołota w ostatnich walkach.  

Po tym, jak zwykle przydługim wstępie, pora przejść do konkretów. Jak wiadomo, Apple rozwala konkurencję liczbą aplikacji na iOS. Nawet fakt, że 99% z nich to śmiecie, niczego nie zmienia, bo pozostały 1% i tak skutecznie pozwoli ci zmarnować czas, który powinieneś przeznaczyć na życie. 

Musthave'y  IMHO, to:

Good reader - świetny czytnik pdf-ów. Wystarczy tylko...hm...pozyskać wszystkie roczniki Playboya w tym formacie, żeby mieć rozrywkę do końca życia (a przynajmniej okresu gwarancji na oczy)

Kindle - wiadomo, kundel, z funkcjonalnością amazonowskiego kundla i możliwością ściagania książek on-line.

VLCplayer - to ciekawostka w zestawieniu, niedostępna już w iStorze, bo wycofana przez samego dewelopera, który uznał, że iStory to Babilon, a on nie będzie wspierał Babilonu. Z pewnością najlepszy player na iOs, ale można dobrać coś innego (tzn. odtwarzającego coś więcej poza applowskim mp4).

Zite - niedawno odkryty klejnot, podajesz słowa kluczowe, a on tworzy dla ciebie dedykowaną gazetkę. No, normalnie jak w Raporcie Mniejszości.

Stereolizer - wygląda jak rozbudowany Grundig, pozwala słuchać radia internetowego i nagrywać piosenki, jak w czasach Harcerskiej listy przebojów.

Skype - i masz telefon.

Dropbox - wrzucasz coś do dropboxa na komputerze, a to samo w magiczny sposób pojawia sie na iPadzie. Fajne i w dodatku ma coś wspólnego z "Chmurą", a wiadomo, ze teraz trzeba być w "Chmurze".

Touch Hockey - jak touch hockey, tylko na iPada.

Comic Zeal - czytnik komiksów. Właśnie skończyłem Walking Dead.

WGPW - prościutki, ale użyteczny programik do śledzenia kursów akcji. Ciekawe, że nikt nie zrobił żadnej porządniejszej aplikacji.   

Office - troche dla szpanu. Notatnik wystarczy w większości wypadków.

Instapaper - znajdujesz stronę z ciekawym tekstem, nie masz czasu przeczytać, więc zapisujesz w Instapaper (podobno iOS 5 bedzie to miał zaimplementowane za darmo). Mam już ponad 500 tekstów do przeczytania, wiem, jak spędze emeryturę.

Touch LCD - zegarek z budzikiem. Głupie, ale czasami sie przydaje.

Skyfire - teoretycznie przeglądarka obsługująca flesha. W praktyce jedynie do oglądania RedTube'a. Ale ładna.

Strip Designer - nie to co sugeruje nazwa. Programik do tworzenia komiksów ze zdjęć.

The Onion/TED/Collage Humor - coś jak podcast, tylko w formie programu

2 Screens - do puszczania prezentacji z iPada na projektor

Star Walk - w wersji dla iPada 2 pozwala np. znaleźć na niebie Międzynarodową Stacje Kosmiczną. Albo Księżyc.

Wired - jedyna gazetka w wersji ipadowej, która polecam (drugą byłby Popular Mechanics). Chłopaki wiedzą, jak wykorzystać igizmo. Ale w końcu to Wired.

Garage Band - orkiestra dla iPada. W samochodzie zajmuje dzieciaki nawet na 20 minut.   

Resztę pamięci iPada można zapchać takimi programikami, jak iMovie, mapy GPS off-line, Photo editor, ipla, iplex, Firendly Plus for Facebook, Tablet scanner, Weather bug i oczywiście Ar drone free flight.

Tagi: iPad
15:06, lonegunman
Link Komentarze (6) »
sobota, 13 sierpnia 2011
Egeszegedre

Niektórzy mogli odnieść wrażenie, że niniejszy blog już padł. Generalnie będą mieli rację. Wykonywanie pracy za darmo, nawet tak marnej jakości jak pisanie bloga, ma w sobie coś żałosnego. Z drugiej jednak strony nie mogę dać Agorze pretekstu do zdeletowania pięciu lat moich intelektualnych wysiłków. Tym bardziej, że niedługo może nawet będę miał coś ciekawego do napisania. Z tym, że raczej bym się nie podniecał tym "ciekawym". Będzie to coś bardziej na "acha" niż na "wow".

A w tak zwanym międzyczasie pozwalam sobie zamieścić obrazki z wystawy.

Wystawa odbywa się w Budapeszcie, w Parku Miejskim, a dokładniej na 6 hektarowym jeziorze w Parku Miejskim, co daje duże pole do interpretacji, z których najbardziej odpowiada mi ta, że sztuka współczesna tonie. 

Wystawę zwiedza się wiosłując między rzeżbami.  W ten sposob jej pomysłodawcy postanowili urzeczywistnić antyczną ideę jedności piękna ducha i ciała. Spociłem się.

  

ps. Autorem ostatniej rzeżby jest Krzysztof M. Bednarski, który głowy Marksa produkuje już od 30 lat. Sądzę, że praca górnika jest bardziej kreatywna. Chociaż Panu Bednarskiemu trzeba oddać sprawiedliwość. Ten stek Marksów ma dodatkowo zamontowaną fontannę.

21:27, lonegunman
Link Komentarze (3) »