Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Zakładki:
Moja książka, bo sam ją napisałem.

Jak zostac milionerem w 24 godziny
Zaglądam
Locations of visitors to this page Pagerank dla www.lonegunman.blox.pl
Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
View blog authority
visited 28 states (12.4%)
Create your own visited map of The World or website vertaling duits?
wtorek, 30 sierpnia 2005
Prawda o Polish Jokes

Wykazana w przytoczonych przez Lynna i Vanhanena badaniach średnia inteligencja Polaków wynosi zaledwie 92 punkty. Średnie IQ w badanych grupach obliczano zaś w porównaniu z przeciętną wśród Anglików, którą przyjęto za 100. Polskie IQ jest o 18 punktów mniejsze niż japońskie (110). W innych krajach Azji Wschodniej uzyskano najwyższe wyniki.
Różnica jest niemal taka, jak między dolną granicą normy a upośledzeniem umysłowym. Różnice między średnią w Polsce i w rozwiniętych krajach europejskich są również znaczące i oscylują wokół 10 punktów (Włochy i Niemcy - po 103; Holandia - 100). To cywilizacyjna przepaść! Polacy okazali się także mniej inteligentni niż na ogół lekceważeni Rumuni (94) i Rosjanie (96), nie mówiąc już o Czechach i Słowakach (98).


08:40, lonegunman
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 29 sierpnia 2005
Happy ending - uroczyste zakończenia Dnia Rekina


12:36, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
Znajdź rekina na zdjęciu

12:23, lonegunman
Link Komentarze (1) »
Shark wrestling

8-letni Jessie Arbogast spędzał wakacje wraz z rodziną na Florydzie. W piątek wieczorem jego wypoczynek zamienił się w tragedię, która być może stanie się podstawą scenariusza kasowego thrillera. W czasie kąpieli w ciepłym morzu Jessie został zaatakowany przez dwumetrowego rekina. Drapieżnik odgryzł mu rękę oraz pokaleczył nogę. Refleksem wykazał się przebywający z nim na plaży jeden z krewnych chłopca, który błyskawicznie wyciągnął chłopca z wody, a następnie... ruszył za rekinem.

Podczas gdy na plaży rodzina udzielała Jessiemu pierwszej pomocy, krewny zmagał się z rekinem. "To wielki facet. Po prostu dogonił go i wyciągnął na brzeg" - opowiadał przebieg zmagań z drapieżnikiem John Bandurski z lokalnej straży. Na brzegu strażnik patrolujacy okolice zabił rekina, strzelając mu cztery razy w głowę. Następnie, używając pałki, otworzył jego paszczę, skąd wyciągnięto rękę Jessiego. Włożono ją od razu do lodu. Chłopiec - bez pulsu i ciśnienia krwi - w ciągu 30 minut znalazł się w szpitalu, gdzie od razu trafił na stół operacyjny.

Operacja trwała 11 godzin. Lekarzom udało się jednak uratować chłopca, a także połączyć z powrotem jego rękę z ciałem. Medycy na razie nie chcą się wypowiadać o stanie zdrowia chłopca. Podkreslaja jego osłabienie oraz duży ubytek krwi (w czasie operacji przetoczono mu 14 litrów limfy). Doktor Ian Rogers, chirurg plastyczny, który przeprowadził operację, liczy, że chłopiec odzyska w ciągu roku pełnię władzy w ręce.

Morał z tej opowiesci jest nastepujący: nie wkurzaj wujka Władka jak sie napije.


12:16, lonegunman
Link Komentarze (1) »
Dzień rekina
11:50, lonegunman
Link Komentarze (2) »
piątek, 26 sierpnia 2005
Chewbacca i ja

Warto dodać, iż rasa wookich wywodzi sie ze słabo zindustrializowanych obszarów Imperium Rosyjskiego, gdzie srogie zimy doprowadziły do ewolucyjnych zmian objawiających się fenotypowo bujnym owłosieniem całego ciała. Warto również dodać, iż powyższa informacja jest częściowo prawdziwa.


15:15, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
Cyber-fish-punk

Naukowcy z Uniwersytetu Northwestern w Chicago skonstruowali robota sterowanego przez mikroprocesor połączony z mózgiem węgorza. Jest to jeden z przeprowadzanych w USA eksperymentów łączenia istot żywych z urządzeniami elektronicznymi. W doświadczeniu w Chicago, zrealizowanym pod kierunkiem fizjologa Sandro Mussa-Ivaldi, zademonstrowano jak cyborg wyposażony w mózg węgorza porusza się na kółkach, reagując na światło. Naukowcy wykorzystali wysoką światłoczułość pnia mózgu węgorza. Światło przechwycone przez detektory robota zostało przetworzone przez mikroprocesor w sygnały elektryczne. Wędrowało ono następnie przewodami przytwierdzonymi do pnia mózgu. Ten reagował na nie emitując impulsy, kierowane następnie do kółek, na których robot się poruszał wewnątrz koła o średnicy około 1 metra.

14:59, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 sierpnia 2005
Anus mundi

Miasto Mirny, Rosja, Wchodnia Syberia. 525 m głębokości, 1,2 km średnicy. Nad tą "dziurą" zakazano lotów helikopterów (obok jest lotnisko), bo zdarzały się przypadki wessania ich przez prąd powietrza. Wydobywa się tam diamenty.

(żródło: szumowina press)


15:00, lonegunman
Link Komentarze (2) »
środa, 24 sierpnia 2005
Perwersyjny świat Disneya

Król Lew

W wersji kinowej "Króla Lwa" z 1994 roku główni bohaterowie: Simba, Pumba i Timon polegują sobie na plecach, wpatrując się w rozgwieżdżone niebo. Simba wstaje, zaczyna przechadzać sie po brzegu klifu, potem wywraca się, wzniecając tuman pyłu. Obłok skręca się i zmienia swój kształt, dlatego też tylko podczas odtwarzania w zwolnionym tempie widać, że układa się on w napis złożony z liter S, E i X. Drugą popularną interpretacją tej wróżby z kłębowiska kurzu jest rzekomo napis S-F-X oznaczający efekty specjalne.

Kto wrobił Królika Rogera

W wersji wideo filmu "Kto wrobił Królika Rogera" z 1994 roku, animatorzy sprytnie rozegrali scenę wyskakiwania z taksówki Boba Hoskinsa i seksownej Jessiki. Na czterech klatkach bohaterce rozchyla się sukienka z głębokim rozcięciem z przodu, ukazując nagie uda, a także to, co pomiedzy nimi. Sprawa jest o tyle delikatna, że Jessica nie nosi majtek.

Na ratunek

W filmie "Na ratunek" para myszy, Bianca i Bernard, przemieszczają się po mieście w puszce po sardynkach. Mijają kolejne domy. Widzimy oświetlone okna na trzecim planie. W jednym z nich pojawia się widoczna tylko na dwóch klatkach postać kobieca z nagimi piersiami, za którą stoi jakis wasacz. Fotografia babki w toplesie wpleciona została zarówno w wersję filmową z 1977, jak i wideo z 1999 roku. Podobno dwuznaczne zdjęcie trafiło do filmu dopiero w procesie postprodukcyjnym. Był to jedyny z podejrzanych o ukryte treści filmów, do którego wytwórnia oficjalnie się przyznała. Jak sądza cyniczni komentatorzy, wyłacznie po to, by podnieść jego sprzedaż.

 Mała syrenka

Również wokół filmu "Mała Syrenka" miał miejsce dziwny zbieg okoliczności. Przedmiotem kontrowersji miał być złoty pałac Trytona. Otóż na okładce wersji wideo mniej więcej z pierwszej połowy lat 90. jedna z wież przypominała kształtem sterczącego fallusa. Podobno została stworzona przez skłóconego z firmą grafika w akcie zemsty. Artysta odżegnał się od tego oskarżenia, nie widząc rzekomo żadnego podobieństwa iglicy do penisa. I tak na bazie powyższej pracy powstał plakat, pocztówka, pudełko "Happy meal" okładka płyty CD z muzyką filmową oraz wiele innych materiałów promocyjnych.

(źródło: Jadwiga Malaga, Fluid) 


15:07, lonegunman
Link Komentarze (2) »
piątek, 19 sierpnia 2005
Sterowani przez paciorkowca

Opublikowany niedawno raport Amerykańskiej Akademii Mikrobiologii wykazał związek wielu chorób psychicznych, m.in. schizofrenii, z działalnością bakterii, wirusów i pierwotniaków. Częściowo potwierdziły to badania dr. Alana Browna z Columbia University przeprowadzone na próbkach krwi pobranych od ciężarnych kobiet w latach 1959–1967. Analizy pokazały, że schizofrenia 2,6 razy częściej dotyka ludzi, którzy w okresie życia płodowego byli narażeni na kontakt z toksoplazmą.

Rewolucyjne wnioski amerykańskich naukowców porządnie wstrząsnęły naszym uporządkowanym obrazem świata. Bo pokazują, że chorobę psychiczną można podłapać, ot tak, jak choćby katar w zatłoczonym autobusie. Tymczasem okazuje się, że do schizofrenii doprowadzić może nawet wirus grypy, na którą zapadła ciężarna kobieta. Jej dziecko jest w takim wypadku trzy razy bardziej od innych narażone na tę psychiczną przypadłość – twierdzi dr Brown w swoim raporcie. Badania statystyczne przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, Danii i Finlandii pokazują, że po epidemiach grypy rodzi się więcej dzieci ze skłonnościami do schizofrenii. Do choroby psychicznej może doprowadzić nawet zwykła infekcja gardła wywołana przez paciorkowce. Naukowcy z amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego udowodnili jej związek z nerwicą natręctw wieku dziecięcego i towarzyszącymi jej tikami nerwowymi. Niestety, badaczom nie udało się zaobserwować, w jaki sposób bakterie prowadzą swoją krecią działalność. Aby przekonać się o powiązaniach nerwicy natręctw z paciorkowcem, dr Swedo wymieniła osocze krwi chorych dzieci zawierające „ogłupiałe” przeciwciała na osocze pochodzące od zdrowych dawców. W efekcie o blisko połowę spadła liczba tików nerwowych. Zmniejszyły się też inne objawy nerwicy natręctw.

Powstaje pytanie: do czego miałyby bakteriom i pierwotniakom służyć tak dziwne ludzkie zachowania? Cóż, z punktu widzenia mikroskopijnych intruzów nic nie dzieje się bez celu. Na razie trudno co prawda udowodnić, co grypa może zyskać dzięki temu, że wywoła schizofrenię, a paciorkowce przez to, że doprowadzą dzieci do zaburzeń psychicznych.

żródło: tyg. "OZON"


13:14, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2005
Wypluwacz węży

Pewnego poranka Gregor Samsa stwierdził, iż coś dziwnego zalęgło mu się w żołądku.


18:00, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
Plemnik potrafi

Plemniki potrafią zorientować się, że skręciły w złą stronę i próbują wrócić na właściwy kurs - twierdzą uczeni. Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu badali zachowanie plemników dopływających do rozgałęzienia w kształcie litery T. Zgodnie z przewidywaniami połowa skręciła w prawo, druga połowa w lewo. Gdy jednak dodano jeszcze jeden zakręt w prawo przed wspomnianym rozgałęzieniem, 58 procent plemników skręciło w lewo. Dr Peter Brugger, neurobiolog nadzorujący przeprowadzenie eksperymentu, sugeruje, że sperma ma zdolność "korygowania" początkowego zakrętu w prawo, skręcając później w lewo, tak by zachować kierunek na wprost. Brugger podejrzewa nawet, że plemniki mogą się w jakiś sposób ze sobą komunikować.


10:00, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 sierpnia 2005
Tuning creatywny


20:28, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
Tajemnice chińskiej medycyny

Amerykanie kupują organy chińskich skazańców

Chorzy Amerykanie podróżują do Chin, skąd wracają z organami wyjętymi ze świeżych zwłok straconych przestępców, umiejętnie przeszczepionymi do ich ciał. Prócz pewnej liczby wątrób i rogówek ocznych do USA przedostają się tym sposobem przeważnie chińskie nerki. Na przeszczep tego organu oczekuje 50 tysięcy Amerykanów. Okres wyczekiwania na transplant trwa do sześciu lat. Około 10 procent oczekujących umiera.

Desperacja zmusza chorych ludzi do korzystania z chińskiej oferty. Jak dowiódł w dwóch artykułach dziennik "The New York Times", lekarze chińscy mogą całkiem legalnie pobierać organy do przeszczepów ze świeżych zwłok skazańców. Robią to przeważnie w karetkach pogotowia, w drodze z miejsca egzekucji do krematorium. Proceder kwitnie, bo jest z czego zbierać. Według ocen "The New York Timesa" w minionym roku wykonano w Chinach co najmniej pięć tysięcy egzekucji. Amerykańskie środowiska lekarskie potępiają tę praktykę jako nielegalną i niemoralną, sprzeczną z prawami człowieka. Chińska nerka w amerykańskim ciele może pochodzić od więźnia skazanego na podstawie zeznań wymuszonych torturami lub uśmierconego w rezultacie wyroku wydanego w trybie przyśpieszonym.


15:58, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
Top Ten - Best Sci-Fi Series
  1. X-files
  2. Millennium
  3. Stargate Atlantis
  4. Futurama
  5. The Lone Gunmen
  6. Dr Who
  7. Star Trek Voyager
  8. Outer limits
  9. Hitchhikers Guide to the Galaxy
  10. Red dwarf

09:49, lonegunman
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2