Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Zakładki:
Moja książka, bo sam ją napisałem.

Jak zostac milionerem w 24 godziny
Zaglądam
Locations of visitors to this page Pagerank dla www.lonegunman.blox.pl
Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
View blog authority
visited 28 states (12.4%)
Create your own visited map of The World or website vertaling duits?
piątek, 30 grudnia 2005
Konserwatywne T-shirty

...o których wspominałem niżej sa dostępne na tej stronie za jedyne 9,99 dolca. Reklamuję ich bezinteresownie, jedynie w nadziei, że Che zacznie się nieco szybciej przewracać w grobie.


09:08, lonegunman
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 grudnia 2005
Bohater pokolenia JPII


Weźmiesz niebieska czy czerwona pigułkę? Od tego zależy zbawienie twojej duszy....

Więcej tutaj: www.washingtontimes.comW tym samym miejscu konserwatywne T-shirty.Niech nas zobaczą.

ps. a mnie  przypomniał się jeszcze- nie a propos- film "Jesus Christ the Vampire Slayer"


13:14, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2005
Kręgi w zbożu

Pytanie: który z powyższych cropcircles zawiera dokładną datę inwazji na Ziemie oraz wyniki Ligi Angielskiej na najbliższe dwa lata? Zwycięzcy otrzymają własne czipy z wszczepem do rdzenia kręgowego, bezpłatne pranie mózgu oraz spotkają Elvisa.


13:06, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 grudnia 2005
Bulwarówka Wyborczej ma w końcu njusa!

Danuta Hojarska przed laty nosiła nazwisko Hujarska - donosi "Nowy Dzień"."Danka przed laty nazywała się Hujarska, a nie Hojarska - mówi sąsiadka posłanki Samoobrony, cytowana przez "Nowy Dzien". "Danka nazwisko Hujarska miała po mężu, ale już po ślubie je zmienili. Nie wiem dlaczego to zrobili. Tu wszyscy znali i szanowali rodzinę jej męża i nikomu by nie przyszło do głowy, żeby stroić sobie z nich żarty"(źródło: Nowy Dzień).

10:40, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 grudnia 2005
Kung Fu Hustle
Obejrzyj, zanim Stephen Chow zostanie obwołany nowym Quentinem Tarantino, a KFH - nowym Matrixem i zacznie sie wielki lans. Jeżeli jesteś prawdziwym snobem - obejrzyj  Shaolin Soccer, wcześniejszą produkcje pana Chow. Oba są robione przez człowieka, który rozbił głową o jeden kamień za dużo.
20:52, lonegunman
Link Komentarze (2) »
Nowa nisza rynkowa
Gracze internetowi, którym brak już czasu na samodzielne rozwijanie swoich wirtualnych postaci, decydują się na zatrudnienie młodych Chińczyków do przechodzenia przez początkowe etapy gier.

Osoby takie, tzw. "farmerzy złota" pracują na pełny etat, często po 12 godzin na dobę i są odpowiedzialni za pomnażanie wirtualnych dóbr swoich pracodawców, w zamian za co dostają realną gotówkę.

Społeczność graczy internetowych wytworzyła swoisty rodzaj rynku handlowego, gdzie za prawdziwe pieniądze można zakupić lepsze uzbrojenie, dodatkową amunicję czy zaklęcia magiczne, które umożliwiają w grze szybszy awans na wyższy poziom oraz skuteczniejszy rozwój własnej postaci.

Jak szacują specjaliści, w Chinach około stu osób pracuje jako pełnoetatowi gracze, którzy dostają od pracodawcy kompletny komputer z oprogramowaniem i stałym łączem do internetu oraz zadanie do zrealizowania. Wypełnienie zlecenia jest ściśle nadzorowane i dopiero po jego weryfikacji wypłacane jest wynagrodzenie (źrodlo: onet.pl).
09:48, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 grudnia 2005
Prawdziwa twarz Wojciecha Jaruzelskiego

ONI nadal tu są.

15:48, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
Kosmiczny spisek

A propos potworów - poniższe zdjęcia dokumentują trwający przynajmniej dwa wieki spisek sfer rzadzących z przybyszami z kosmosu.

Delegacja partii faszystowskiej z Alfa Centaurii przekazuje pozdrowienia A. Hitlerowi.

Delegacja partii republikańskiej z Alfa Centaurii przekazuje pozdrowienia G. W. Bushowi.

12:19, lonegunman
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 grudnia 2005
Cinema review

Urządzilem sobie festwial filmów speleo...spleo....speplo...filmów o grotołazach. Jeden nazywał sie "the cave" a drugi "the descent". Pierwszy opowiadał o grupie spelo...grotołazów uwięzionych w jaskini, na których polują podziemne potwory, a drugi o grupie grotołażczyń, na które polują podziemne potwory. Ta zbieżnośc tematyczna nieco mnie  zaskoczyła, ale może były to filmy szykowane na jakiś festwial filmów o grotołazach atakowanych przez podziemne potwory. W każdym razie "the cave" jest amerykański (potwory pływają, latają, stepują i mieszkają tam, gdzie wg Amerykanów zwykle mieszkają potwory, czyli w Rumunii), a "the descent" chyba brytyjski (potwory przypominają Davida Bowie z okresu Stardusta i mieszkają tam, gdzie wg Europejczyków zwykle mieszkają potwory, czyli w Appalachach). Pojedynek Europa-Stany wygrywa Europa, chociaż fakt, że potwory, masowo eksterminowane przez wyłącznie żeński zespół grotołażczyń,  są niewątpliwie płci męskiej (jest jeden wyjatek, mało atrakcyjny nota bene) skojarzył mi sie z jakimiś feministycznymi rytuałami kastracyjnymi. W każdym razie na "the descent" można dostać ataku klaustrofobii, chociaż film jest paradoksalnie najstraszniejszy w części  bezpotworowej.

09:35, lonegunman
Link Komentarze (2) »