Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Locations of visitors to this page Pagerank dla www.lonegunman.blox.pl
Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
View blog authority
visited 28 states (12.4%)
Create your own visited map of The World or website vertaling duits?
Blog > Komentarze do wpisu
Hurra! Jest dobrze.

Przez 99,8% istnienia rasy ludzkiej, człowiek żył przeciętnie za dochód rzędu 400-600 współczesnych dolarów rocznie. Oczywiście byli tacy- nieliczni - których dochody były wielokrotnie wyższe. Były także - krótkie - okresy szcześliwości, gdy średni dochód  mieszkańca Ziemi rósł znacząco, ale prawie nigdy nie przekraczał dwukrotności podanej powyżej kwoty. Dzieci były tak samo biedne jak rodzice, a oni jak ich rodzice. Wszystko zmieniło się wraz z wybuchem rewolucji przemysłowej. Dochód na głowę mieszkańca zaczął rosnąć w stabilnym tempie ok. 0,75% rocznie. Ludzie, po raz pierwszy od milleniów zaczęli wierzyć, że za rok będa bogatsi niż byli rok wcześniej.

W dwudziestym wieku realny wzrost dochodów per capita (na szeroko pojetym Zachodzie) osiagnął 1,5% rocznie, a od 1960 roku -2,3%. Sto lat temu przeciętny Amerykanin pracował ponad 60 godzin tygodniowo, obecnie poniżej 35. Sto lat temu tylko 6% robotników brało wakacje. Obecnie jest to 90% (przynajmniej w USA, w Europie te wskaźniki są wyższe). Na początku poprzedniego wieku, prace domowe zajmowały gospodyni domowej ok. 12 godzin dziennie spędzonych na prasowaniu, praniu, sprzątaniu i szyciu. Obecnie jest to około 3 godzin dziennie.

Wzrost realnych zarobków o 2,3% rocznie oznacza dla przeciętnego Amerykanina, iż jego dzieci za 25-30 lat będa zarabiały realnie prawie o 100% więcej od niego. Ich dzieci - już ponad 300% więcej. Przy zachowaniu tego tempa wzrostu przez 400 lat, przeciętny Amerykanin będzie zarabiał około 1 miliona dolarów dziennie (w obecnych cenach, a więc po uwzględnieniu inflacji).   

Jednym słowem żyjemy w cudownych czasach, w bardzo wąskim przedziale pomiędzy biedą i brakiem nadziei a dekadencją i brakiem celu. Ciekawe, czym na to zasłużyliśmy?

piątek, 27 listopada 2009, lonegunman

Polecane wpisy

  • Chiński obrazek

    W zamierzchłej przeszłości można było kupić od zaprzyjaźnionego marynarza chińskiobrazek, na którym, dzięki wyrafinowanym chińskim trickom z lampkami choinkowym

  • Prometeusz

    Film okazał się znacznie lepszy niż zapowiedzi w Gazecie Wyborczej, co jest bardzo dziwne, bo GW zwykle ma przecież rację. Z dużą ulgą stwierdziłem, że Scotta n

  • Szczęki

    Rozpakowanie prezentów i zabawa nimi zajęła dzieciakom tradycyjne 6 minut. Po tym czasie mogłem jużprzejąć kontrolę nad podchoinkowymi zakupami.Zajęły mnie przy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
hjuston
2009/11/28 04:44:20
jak to czym? kiedys w koncu te nasze cierpienia i bieda z poprzednich zyc musialy byc wynagrodzone
troche na temat, a troche nie- widziales food inc. ? polecam
-
Gość: Last Minute, *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/28 21:51:33
"Ludzie, po raz pierwszy od milleniów zaczęli wierzyć, że za rok będa bogatsi niż byli rok wcześniej" - ba! Wielu wierzy w to do dziś!

Ostatnio kilku takich pokazuje mi "w długim okresie" literę "L" i próbuje bezczelnie wmówić, że to jest "W", albo nawet "V". Wykonują przy tym wyjątkowo wulgarny gest Churchilla. Tymczasem litera "L" jednoznacznie kojarzy się z "Gestem Kozakiewicza", który nie jest wcale wulgarny - ale doskonale ilustruje, co to jest "kąt prosty".

Tamci mimo to powtarzają od 8 czy 10 miesięcy, że "L", które widzę, to "W" - czyli "odwrotność Millenium". Sęk w tym, że alfabet to ja przerabiałem jeszcze w szkole podstawowej i wyraźnie widzę, że "L" to "L" - co było do przewidzenia.

P.S.
Rozbujaliście się, Gumiak, w obłokach. Wiele ciekawych wspomnień z ostatnich w tym sezonie zagranicznych wakacji znajdziecie też tu: www.dubaj.pl/
-
Gość: Last Hour, *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/28 22:00:55
"Obecnie jest to około 3 godzin dziennie" - przypomniał mi się wywiad z Meksykanką mieszkającą w USA, która pracując na 3 etaty i tak nie była w stanie spłacić odsetek kredytu. Pracowała za trzech, a żyła w nędzy.

Głupio to wygląda, kiedy Meksykanka haruje na lewo w USA jak jakiś murzyn - a mimo to nie jest w stanie związać końca z końcem....
-
Gość: Last Letter, *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/28 22:07:10
Krąży ostatnio po sieci list otwarty do senatora Liebermana. Chciałem go przeczytać. Otwieram - a tam tylko trzy słowa: "You nasty Jew!".
I to już jest cały list? Te trzy słowa?!

Phi! Taki to każdy może napisać...
-
2009/11/29 17:00:37
no dobra ale co ty wlasciwie porownujesz? bo czesci (wiekszosci?) towarow czy uslug ktore dzis uznajemy za nieodzowne 200 lat temu nie bylo wcale albo byly w takiej formie ze dzis nie chcielibysmy z nich korzystac gdyby nam ktos za to placil, przytocz jakies zrodlo tych rewelacji. tzn nie zebym mial watpliwosci ze poziom zycia rosnie i to wszedzie (disklejmer: indeksy rozwoju operuja srednimi, w medianach wzrost bylby znacznie wolniejszy), ale te wyliczanki traktowalbym z przymruzeniem oka

moze zrob cos z tym kretynem bo nikt juz ci tu nie zaglada

hmm..z drugiej strony skoro nikt..
-
Gość: 11-11-11, *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/29 23:31:06
"moze zrob cos z tym kretynem bo nikt juz ci tu nie zaglada" - jest dokładnie odwrotnie. Powtórzyłem eksperyment sprzed półtora roku. Wiem, kiedy jest ruch, wiem też, kiedy ruch zanika i przestają tu zaglądać. Ty, trudny, nie musisz, a może i nawet nie powinieneś tego zauważyć.

Na twoim miejscu, Trudny, byłbym już wcześniej ostrożniejszy z epitetami pod moim adresem. Teraz jest już za późno.

P.S.
Złota Rybko! W związku z dzisiejszą datą - i Ty zrób coś dla mnie. Sprzątnij tego "trudnego elementa". Ja nie mam takich możliwości technicznych - Ty masz. To jest, Złota Rybko, 6-te spośród 3 dostępnych mi życzeń. Dwa razy policzę do 111 i niech się stanie. Dopiero wtedy możemy myśleć o "kontakcie". Ale do tego czasu on nie ma prawa już istnieć. Jest zbędny.

Mam nadzieję, że ten warunek nie jest zbyt wygórowany.
-
lonegunman
2009/11/30 11:55:17
No jasne, ze nie bylo pasty do zebow, sztucznych szczek i antybiotykow. Mamy coraz wiecej kasy, za ktora mozemy kupic coraz wiecej produktow poprawiajacych jakosc zycia. Wszyscy oczywiscie tesknia za starymi dobrymi czasami, kiedy trawa byla zielona, a ludzie wiedli proste i zdrowe zycie. Ktore jednakowoz konczylo sie w wieku 30-40 lat, a porod byl sportem ekstremalnym. Jeszcze w 18-tym wieku, 25 latek mial mniejsze szanse na spotkanie swojej matki wsrod zywych, niz obecnie na spotkanie swojej babki. Dane cytowalem z ksiazki Landsburga "More sex is safer sex" (hehe), ale widzialem je juz wczesniej, tylko zapomnialem gdzie, ale to chyba podnosi ich wiarygodnosc.
Nie mam pomyslu na gprs.plusa. Moze powiadomic Mossad?
-
2009/11/30 14:03:11
imho dlatego lepiej byloby porownywac nie dochody a indeksy rozwoju tylko pewnie trzeba byloby je troche zmodyfikowac zeby wszystko nie wychodzilo na jedno kopyto

Nie mam pomyslu na gprs.plusa. Moze powiadomic Mossad?
raczej pogotowie
-
lonegunman
2009/11/30 18:09:48
indeks śrindeks
-
leniuch102
2009/12/02 11:37:36
he he, uśmiałem się jak rzadko, bo ta notka jakby przepisana z tego tu podręcznika photos01.allegroimg.pl/photos/oryginal/832/76/97/832769735 , podczytywanego przeze mnie w okresie wczesnopodstawówkowym.
Konkretnie, to te wyliczenia przypominają mi kalkulację pensjonariusza zakładu leczenia zamkniętego, który wylicza, że gdyby każdy z jego kolegów zastrzelił piętnaście wróbli na godzinę razy osiem godzin dziennie razy 365 dni w roku, to szpital przeszedłby na samofinansowanie się ze sprzedaży pierza.

No sorry, tak mi się skojarzyło.

"eszcze w 18-tym wieku, 25 latek mial mniejsze szanse na spotkanie swojej matki wsrod zywych, niz obecnie na spotkanie swojej babki."

Znowu sory, ale zauważ, że tata 25 latka miał już wtedy trzecią, a może i czwartą babkę. Z jego, partykularnego pktu widzenia mógłby to być pewien, hmmm, plus.
-
lonegunman
2009/12/02 17:13:34
wroble-śwroble.
Tata 25-latka dawno juz gryzl ziemie zebami zjedzonymi przez prochnice. Jest dobrze, bedzie lepiej. Nawet klimat sie ociepla i za 10-20 lat bedzie juz mozna kolonizowac suwalszczyzne. Temat bedzie kontynuowany, wiec bedziecie mieli jeszcze okazje dac wyraz swojemu malkontenctwu.