Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Locations of visitors to this page Pagerank dla www.lonegunman.blox.pl
Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
View blog authority
visited 28 states (12.4%)
Create your own visited map of The World or website vertaling duits?
Blog > Komentarze do wpisu
Genetyczny polski antysemityzm

Gross wydał kolejną książkę o tym, jak Polacy starali sie dokończyć dzieła swoich sojuszników Niemców (dowodem na sojusznictwo jest oczywiście zaangażowanie kapitału niemieckiego w budowę na terenie Polski tzw. obozów koncentracyjnych, dzieki czemu stworzono wiele nowych miejsc pracy). Oczywiście pojawi sie teraz wiele głosów próbujących udowadniać, że Polacy nie wysysają antysemityzmu z mlekiem matki i w ogóle nikomu niczego nie wysysają. Próby te jak zwykle spełzną na niczym. Jedyną słuszną strategią jest szczere przyznanie się. Znacznie trudniej udowodnić, że się kimś nie jest, niż że sie kimś jest. Zatem musimy przyznać się, że jesteśmy jako naród - antysemitami. Unia Europejska powinna stworzyć specjalny program zwalczania antysemityzmu w Polsce i, ponieważ sprawa jest najwyższej wagi, przeznaczyc na niego co najmniej 100 mld euro. Amerykanie powinni znieśc wizy dla Polski, aby nieliczni, ale potencjalnie istniejący, nieantysemici mieli możliwość wyjechać z Polski. Arabowie powinni zaopatrzyc nas w ropę (z oczywistych względów), a Izrael udzielic pomocy w postaci bezpłatnych dostaw pomarańczy dla każdego dziecka, zagrożonego antysemityzmem (czyli dla wszystkich). W tej sytuacji Al-Kaida wycofa sie z planowania wszelkich zamachów bombowych, w których mogliby ucierpieć obywatele Polski, Strasbourg oddali pozwy o zwrot mienia pożydowskiego (żeby nie zaogniać sytuacji), a Niemcy, w zamian za zdjęcie z nich odium czempionów antysemityzmu, otworza swój rynek pracy. Plan jest genialny i za jego opracowanie poproszę o 10% kwoty uzyskanej z UE oraz dożywotnią dostawę pomarańczy.

niedziela, 09 lipca 2006, lonegunman

Polecane wpisy

  • Chiński obrazek

    W zamierzchłej przeszłości można było kupić od zaprzyjaźnionego marynarza chińskiobrazek, na którym, dzięki wyrafinowanym chińskim trickom z lampkami choinkowym

  • Prometeusz

    Film okazał się znacznie lepszy niż zapowiedzi w Gazecie Wyborczej, co jest bardzo dziwne, bo GW zwykle ma przecież rację. Z dużą ulgą stwierdziłem, że Scotta n

  • Szczęki

    Rozpakowanie prezentów i zabawa nimi zajęła dzieciakom tradycyjne 6 minut. Po tym czasie mogłem jużprzejąć kontrolę nad podchoinkowymi zakupami.Zajęły mnie przy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: kilgore trout, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 12:29:55
oj stary, wiem, że zabrzmi to drętwo, niemniej jednak wolałbym rzeczową polemikę z tezami grossa (którego książkę, podobnie jak ja, znasz ze streszczeń). chociaż, oczywiście, wygodniej jest wszystko obśmiać.
-
Gość: lonegunman, *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/07/16 16:52:00
A ja nie obsmiewam, tylko zastanawiam sie co z tym zrobic. Oczywiscie pojawi sie teraz mnostwo "rzeczowych polemik", ale co niby maja one załatwić?
No jestesmy antysemitami. Zaprzeczanie nic nie da, trza sie przyznac.
-
Gość: kilgore trout, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/17 10:42:19
z tym, że gross mówi jedynie, że likwidacja żydów przez niemców była polakom na rękę, a po wojnie było im (polakom) łyso, że niektórzy żydzi mimo wszystko przeżyli. "antysemityzm zapisany w genach" jest oczywiście nieusuwalny. z takim czymś nic się nie da zrobić, można najwyżej zniechęcić jego nosicieli do rozmnażania. ale to nie gross tak twierdzi, tylko ty nieuczciwie referujesz w ten sposób jego książkę. bardzo łatwo jest z kimś polemizować, jeśli wcześniej jego poglądy sprowadzi się ad absurdum.
ciekawsze jest już to, jak to się stało, że niektórzy polacy (np. ja) nie są antysemitami. może powinienem zbadać swój genotyp w ramach tej akcji propagowanej przez national geographic? ale pewnie wyszłoby wtedy, że wywodzę się w prostej linii od aarona, brata mojżesza. (see en.wikipedia.org/wiki/Y-chromosomal_Aaron )
-
Gość: lonegunman, *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/07/17 13:18:51
Nie wiem, co chcial powiedzieć Gross, ale tu i tam czytam komentarze do jego ksiazki i wydzwiek jest taki, ze Polacy wysysaja antysemityzm z mlekiem matki. Co jest zreszta prawda. Zaprzeczanie do niczego nie prowadzi i geopolitycznie jest bardziej szkodliwe niz przyznanie sie i zaakceptowanie tego. Popatrz, ze w Polsce mieszka moze z 30 tys Zydow, a w Niemczech kilkaset tysiecy. Stosunki z Izraelem tez lepiej im sie ukladaja.
ps. Moze ty byles karmiony z butelki?
-
Gość: kilgore trout, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/17 18:26:57
ja też nie wiem, co chciał powiedzieć gross. mogę się domyślać, że zapewne to, co powiedział (czyli mniej więcej to, co napisałem powyżej: polacy mający co nieco na sumieniu nie witali z entuzjazmem tych nielicznych żydów, którzy przeżyli wojnę - teza ani nowa, ani szokująca, przynajmniej nie dla mnie). ale autorzy komentarzy, które wspominasz (swoją drogą, gdzie je dorwałeś? w naszym dzienniku?) słyszą co innego i na ostre, być może tendencyjne oskarżenia reagują histerycznym "i chuj, nic się nie da zrobić, taki już jestem" - bo tyle mnie więcej znaczy zdanie "tak mam w genach", względnie "wyssałem to z mlekiem matki". bez sensu.
ps. ok, matula w dzieciństwie skąpiła mi mleka, za to do kołyski czytała talmud i wyborczą, stąd moja anormalność.